Życie

Życie

Promocja i Reklama

Drżąca przędza losu spowija mnie delikatnie,
Lecz kiedy próbuje się wymknąć,
Czuje, że jej nitki są jak ze stali.”
Księga policzonych smutków

Życie

Możesz zostać kim tylko chcesz, możesz zdobyć wszystko o czym marzysz, możesz tak wiele osiągnąć, masz takie wielkie możliwości, życie przed tobą! Ucz się, walcz, zdobywaj, idź do przodu… Znasz to?

Mówią, że człowiek jest kowalem własnego losu, architektem swego życia. A może jest książką o pustych kartkach, na których każdy kto pojawia się w jego życiu zapisuje fragment powieści pt. „Życie”? Rodzice, nauczyciele, ksiądz, koledzy, sąsiedzi, znajomi, rodzina, przyjaciele i wrogowie, wszyscy zostawiają swój ślad i wywierają mniejszy lub większy wpływ na nasze życie. Kształtuje nas społeczeństwo w którym żyjemy, środowisko w którym dorastamy formuje nasz światopogląd, wyznacza normy i zasady. To wolno! Tego nie! Już w domu rodzinnym nadają nam określony kształt, stawiają cele do których trzeba dążyć i które trzeba osiągnąć. A potem człowiek zostaje trybikiem w gigantycznej maszynie współczesnego społeczeństwa i musi działać szybko i sprawnie według określonych schematów, utrwalonych przez kulturę, tradycję, religię. Człowiek tak naprawdę rzadko kiedy bywa wolny i rzadko kiedy bywa sobą. Niewidzialna siec stereotypów, uprzedzeń i różnorodnych zasad społeczno-kulturowych spowija go i zmusza do przyjmowania takiej czy innej pozy niemal w każdej chwili i dziedzinie życia. Kiedy zaczynasz to sobie uświadamiać, to znaczy że dorastasz. A co to znaczy dorosnąć?

Świat to niezliczona ilość kropek, a ty musisz je ze sobą połączyć, ale zrób to po swojemu, mądrze, dlatego, ze chcesz a nie dlatego, że ci każą. Spełniaj swoje marzenia a nie cudze, bądź sobą i wybierz własną drogę, może pod prąd, może pod górę ale po swojemu. A jak będziesz miał odrobine szczęścia to może tak naprawdę nigdy nie dorośniesz, i nie zatracisz ciekawości świata i nie przestaniesz łączyć kropek.

„Na drodze, którą obrałem,
Pewnego dnia się zbudziłem,
Zdumiony, że zabłądziłem,
Gdzie indziej dojść zamierzałem.

Nie o tej drodze myślałem,
Nie tego miejsca szukałem,
Nie to marzenie wybrałem
Nie te trudy pokonałem.

Obiorę inną za chwilę,
Na skrzyżowaniu o milę,
Wiedziony nowym zapałem,
Pójdę teraz tam gdzie chciałem.
Księga policzonych smutków

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o